?

Log in

Spadająca Gwiazdka.

October 2007

S M T W T F S
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Powered by LiveJournal.com
Spadająca Gwiazdka.

Dzisiaj będzie lepiej (uwielbiam niedzielne poranki).

Mistrzynią jestem w przekreślaniu. W stawianiu grubych, widocznych kresek i w dzieleniu mojego życia na rozdziały, etapy i okresy.
Lubię ryzykować, grać o wszystko albo nic. Tzn. nie lubię, ale zawsze tak jakoś wychodzi.

Małymi kroczkami pnę się ku górze, stopień za stopniem, powolutku, niezauważalnie, tak, że mało kto orientuje się, że wkładam w to jakikolwiek wysiłek. Patrząc na ten proces z boku, można odnieść wrażenie, że odbywa się on naturalnie i tak właśnie powinno być.

Problem pojawia się, gdy do przejścia jest nie jedna, lecz kilka dróg. Równoległych. Trzeba się wtedy rozdrobnić i wspinać się na wszystkich szerokościach, nie zapominając o żadnej ze ścieżek. Nie lekceważąc - wszystkie są tak samo konieczne, potrzebne, wyznaczone.  Tak samo trudne.

Jestem...
jestem kumulacją różnych sposobów dojścia na sam szczyt i sama w sobie stanowię cel najwyższy i sens i sedno sprawy. We mnie drogi moje mają początek i we mnie znajdą zakończenie; we mnie doświadczam porażki, we mnie sukces i zadowolenie; składam się z łez smutku i szczęścia; składam się też w dużej mierze z pragnienia i wiary w to, że jutro będzie lepiej bo jutro zacznę od nowa.

Zacznę od nowa

Przystanę na którymś schodku, spojrzę za siebie, stwierdzę, że to już nie ważne, że tamto się nie liczyło. Wezmę głęboki oddech i podreptam kolejnych parę kroczków w górę, aby po niedługim czasie cały ten  rytuał powtórzyć.

Sama sobie prywatnie daję rozgrzeszenie

Bezpokucyjne
Bez rachunku sumienia (bo za bardzo się wstydzę)

I tak bardzo się boję wyjść i spojrzeć na siebie oczami innych

bo to nie w nich jest problem; to we mnie siedzi konflikt

od niepamiętnych czasów dwie osobowości walczą od władzę nade mną. Obie kocham, obie lubię, obie są tolerowane przez pewną część osób "spoza", obie są prawdziwe, ale ode mnie zależy, która wygra i którą wolę na władcę.

Jedna drugiej podstawia nogę w drodze na sam szczyt
jedna dugiej złorzeczy i dogryza

Comments