?

Log in

Spadająca Gwiazdka.

October 2007

S M T W T F S
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Powered by LiveJournal.com
Spadająca Gwiazdka.

"znudziłam się Bogu w połowie, w połowie..."

"...Znam drogi wiodące do dna
mosty rzucone na wiatr
światło walczące o blask
kształty bez formy i

tym pomiędzy wszystkim to ja
powinienem wybrać lecz jak
każdy dzień daje znak
że zatrzymał się czas
drązy myśli to
wściekłość i wrzask
ona zbiera we snach
ona pyta mnie w locie i
powstrzymuje czyny by
zaplątani w niebo słów
nie wypełniliśmy się
nie wypełniliśmy się dniem
nie wypełniliśmy się dniem."

Ktoś mi powie, kim ja jestem?
Ja - taka malutka, ja - taka nic nie znacząca.
Ja - kopia.
Ja - która nie potrafię.
Ja - własna, nie-własna
Ja - nie dumna, lecz zawstydzona.
Ja - zapatrzona, chłonąca.
Ja - składająca hołd.
Ja - szaro-pomarańczowa.
Ja - zbyt żyjąca, by wiedzieć.
Ja - zmyślona lub prawdziwa (bo czym jest świat?)
("a może ja jestem opowieść zmęczonych ust? Znudziłam się Bogu w połowie...")
Ja - z podziwem w oczach.
Ja  - tworząca (klatki jedynie, złote klatki, szklane gablotki, ściany, wystawy...)
Ja - która nigdy nie będzie taka JAK...
Ja - poznająca.
Ja - zgubiona?


Nie...
Nie...?
Nie?
Nie?!


Nie.

Może jeśli jeszcze nie jestem, to kim w takim razie się stanę za lat N?
Jeżeli będę miała, czy będę istniała?
Czy jeśli wszystko z zewnątrz się zmieni i mnie dotknie, to czy ja...?


Dobrze mieć granice. Dobrze mieć zasady.
Nie mogę pozwolić sobie na to, aby życie się mną bawiło. Powinno być na odwrót (choć i tak życie nie jest do zabawy).

Ja - śpiąca.

01:12
edit:

Bo oni wszyscy mają coś światu do przekazania...a ja?
Gdybym stanęła na scenie, co bym miała do powiedzenia?

(tylko jakieś moje chore, filozoficzne wywody)

Co prawda ciężko jest mieć co zaprezentować w wieku niespełna 16tu lat, ale

no własnie, bez sensu
Sue, idź już spać!

Comments