?

Log in

Spadająca Gwiazdka.

October 2007

S M T W T F S
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
Powered by LiveJournal.com
special needs

Wielkie emocje NIE ISTNIEJĄ zaplanowane.

(Polecam raport pt. "Przemysł czasu wolnego" - Polityka, nr 31 z 4.08.07, str. 4-11)

Nie zamierzam podążać za jakąś tam modą. Biurom turystycznym mówię: NIE. I nie przemawia do mnie ruch "Slow". Wszystko to moda. A wielkie emocje nie istnieją zaplanowane.
Nie można przecież przewidzieć pojednania z Bogiem, a na pewno nie można uznać takiego za atrakcję turystyczną. Nie może to być "wliczone w cenę". Nie lubię sprzedawanych wrażeń. Nie lubię kupowanych przeżyć. Ani tym bardziej wypoczynku za pieniądze.

W przyszłości prawdopodobnie będę jeździć pociągiem na Łotwę, Litwę czy do Estonii. Mam w planach również wycieczkę do Skandynawii, mam na myśli Norwegię, Finlandię, może kiedyś Islandię. Wyspy Brytyjskie zwiedzę, i to już niebawem (tak, jak sobie obiecałam). Czeka na mnie jeszcze reszta Europy Wschodniej (Rosja, Ukraina, Białoruś). Później wyruszę na Czarny Ląd. Do PRAWDZIWEJ Afryki. Nie do czterogwiazdkowych hoteli, luksusowych kurortów, abym później mogła się chwalić: "byłam w Kenii".

Jeżeli chce się coś poznać, to jak można stać obok i po prostu się temu przyglądać? Myślę, że naprawdę trzeba w czymś być, żeby poczuć, posmakować, dowiedzieć się. Wylegiwanie się w hotelowym łóżku, gdzieś w środku Afryki jest jak życie za szybą. Życie? A może raczej obserwowanie życia?

Ludzie fascynowali mnie od zawsze. Tak naprawdę więcej czasu poświęcam na analizę charakterów bliskich mi osób niż na zgłębianie tajemnic własnego "ja" (może przez to tak często się gubię). Próbuję dociec dlaczego, jak, interesują mnie ich reakcje, zwyczaje. I spoglądanie na życie właśnie z ich punktu widzenia, bo choć rzeczywistość jest jedna, to światów jest miliardy i każdy z nich rządzi się własnymi prawami. Jak mogłabym cokolwiek poznać, dowiedzieć się czegoś,  pozostając wiecznie taka sama i nie zbliżając się do ludzi?? Zza okien hotelowego pokoju nie widać tego, co najważniejsze...

Comments